I dalej…

Rok szkolny się rozwija. Plan lekcji dużo, naprawdę dużo lepszy niż w ubiegłym roku. Niemała w tym zasługa faktu, że Pietruszka poszedł do gimnazjum – i to takiego, gdzie nie ma przepełnienia, nie ma pracy na zmiany i w ogóle jest dość spokojnie (…a przy okazji szkoła ma najlepsze wyniki nauczania w powiecie – ze wszystkich gimnazjów publicznych). Pietruszka chodzi zatem codziennie na ósmą, wraca koło wpół do trzeciej, a do szkoły dojeżdża kolejką (10 minut), więc odpada mi jedno jeżdżenie…

***

Pietruszka z Piłką mają takie dni, kiedy nie powinni przebywać w tym samym pomieszczeniu. Takie dni, kiedy zachowują się, jakby ich coś w odwłoki ugryzło. Oboje robią się wtedy wredni i złośliwi (na dwa zupełnie różne sposoby, ale na podobnym poziomie intensywności). Kłócą się jak dwa półgłówki (no przepraszam, takie są fakty), nakręcają jak stare budziki, a przy okazji obrywa się i Puckowi, którego głównym grzechem jest fakt, że przypadkiem znajduje się na linii ognia i – nie zwracając uwagi na napiętą sytuację – usiłuje coś powiedzieć. W końcu (za każdym razem) dochodzi do takiego momentu, kiedy muszę wkroczyć, żeby nie doszło do rękoczynów. 

Dziś mnie już po prostu szlag trafił – odstawiłem na bok całą dyplomację i psychologię, obsobaczyłem oboje od góry do dołu jak święty Michał diabła, kompletnie niepedagogicznie nie dając im dojść do głosu oznajmiłem (tonem, nie ukrywam, wściekłym) że mam dość ich idiotycznych kłótni, jestem zmęczony wrzaskami i złośliwościami – i pogoniłem oboje na górę do swoich pokojów, kończąc klasycznym, belfersko-rodzicielskim tekstem, że jak im przejdzie, to ewentualnie mogą zejść.

I poszli. Ale się cicho zrobiło… I chyba polityka była dobra, bo jak za jakiś czas wrócili, to w zasadzie do wieczora był spokój.

***

A ja…?

Siedzę, pracuję, sprzątam, gotuję, wożę, pracuję… Mówiąc krótko robię wszystko, poza tym, na co naprawdę miałbym ochotę – bo na to już albo nie starcza czasu, albo pieniędzy, albo w ogóle nie ma szans.

I tak będzie jeszcze dość długo, zapewne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s