Po 11. listopada

I znowu to samo… Z jednej strony pani Szczuka, z drugiej pan Terlikowski – oboje tak absolutnie pewni swoich racji, oboje tak pełni oburzenia na drugą stronę, oboje święcie przekonani że są Jedynymi Sprawiedliwymi. Czy to taka „nowa, świecka tradycja” obchodzenia 11. listopada?

A ludzie tacy jak ja coraz mnie mają w tym wszystkim swojej przestrzeni. Wszystko się radykalizuje. Wszyscy mi wmawiają, że muszę być po ich stronie – bo inaczej jestem kanalią, draniem, idiotą (to w najlepszym wypadku). Bo jeśli nie jestem z nimi – to jestem z tamtymi, a to przecież niewybaczalne.

A ja nie jestem ani z tymi, ani z tamtymi.

Faszyzmem się brzydzę, nacjonalizm mnie śmieszy, nie uważam żeby patriotyzm musiał być skierowany „przeciwko” – ale nie pójdę tego ogłaszać z anarchistami i innymi lewakami.

Czuję się patriotą, kocham moją Ojczyznę, staram się dla Niej uczciwie pracować i robić wszystko Tak, Jak Być Powinno – ale nie pójdę tego manifestować w jednym szeregu z sympatykami ONR i kibolami. Nie, po prostu nie.

To, co pisałem w ubiegłym roku jest wciąż aktualne. I boję się,że z roku na rok będzie tylko gorzej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s