Już

Mama była w Józefowie od czwartku (pisałem w poprzednim wpisie). Przez pierwsze dwa dni było dobrze. Nadspodziewanie dobrze. Jadła, piła, interesowała się światem zewnętrznym, zwłaszcza chodzącymi wokół ludźmi (nic dziwnego, zważywszy że od dwóch lat niemal nie wychodziła z domu).

W niedzielę zaczęło być gorzej. Osłabła, wyrażnie badziej „odpływała”.

W poniedziałek pani doktor kazała jej dać kroplówki z elektrolitami.

W wtorek rano bardzo się pogorszyło. Prawdopodobnie – tak twierdzi lekarka – wątroba właściwie przestała działać. Po prostu się wyłączyła. T. był u niej we wtorek przed południem. zadzwonił do mnie że jest źle.

Zadzwoniłem do Pani Teresy – umówiłem się, że ona zadzowni do mnie, kiedy znów przyjdzie lekarka, która miała ją zbadać i podjąć decyzję co dalej.

Ale lekarka już nie zdążyła. Stała w korku – dojechała dwadzieścia minut po wszystkim.

Rozmwaiałem z nią. Powiedziała mi wprost: „Wie pan, mogliśmy ją wysłać do szpitala. Tylko po co? Rzuciliby ją na jakieś łóżko w kącie, dali tę samą kroplówkę którą dostała tutaj. Może zrobiliby jej transfuzję – wtedy przedłużyliby jej życie o kilka godzin. Nie dłużej.”

Nikt z nas nie myślał, że to tak szybko pójdzie. Gdybym wiedział, nie czekałbym na telefon tylko rzucił wszystko i pojechał. Ale nie wiedziałem.

T., kiedy się już uspokoił, powiedział:

„Przynajmniej umierała w ludzkich warunkach, otoczona przyjaznymi ludźmi, w ciszy, w szacunku. A nie przywiązana do łóżka w jakimś cholernym szpitalu.”

Nie cierpiała. Po prostu zasnęła.

Wsobotę pochowamy ją u nas, w G. Na Zielonym, pełnym drzew cmentarzu.

Nie tak to wszystko miało być. Ale niestety w życiu rzadko bywa tak, jak powinno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s