Mruczanka Bez Pary

Puchatek zapadł w sen zimowy. Nie ma siły na nic – a niektóre rzeczy mimo braku siły robić musi (na przykład pracować. Musi.). Siłą rzeczy na te, których nie musi, nie ma już siły zupełnie, ale to zupełnie zupełnie. Ot co.
Co, że to brzmi zawile? Trudno. Na tłumaczenie Puchatek JESZCZE BARDZIEJ nie ma siły. O ochocie nie wspominając.
***
Z fazą snu zimowego łączy się Faza Ogólnokryzysowa. To taka faza, kiedy Puchatek naprawdę najlepiej by zrobił przesypiając parę tygodni (co najmniej), bo jak tylko nie śpi, to zaczyna (wewnętrznie) marudzić. I narzekać. Na życie – ogólnie i szczegółowo.
Na przykład na to, że ostatnio nie robi NIC poza siedzeniem przy robocie. Nic. Nie ma czasu oglądać czegokolwiek, nie ma czasu czytać, nie ma czasu żyć. Że w ogóle wychodzi z domu wyłącznie po to, żeby zrobić zakupy albo gdzieś podrzucić Potwory (a ponieważ są ferie, to chwilowo nawet ta opcja odpada).
A w dodatku – z powodów snozimowych i kryzysowych – czas spędzany na robocie ni czorta nie chce się przekładać na ilość wykonanej pracy. Czyli – mówiąc po polsku – niby Puchatek zap… znaczy zasuwa jak dziki kłapouch, a robota ciągle wisi i ciągle wydaje się, że zrobiło się jej za mało.
A za oknem jest ciemno. I mokro. I paskudnie, szczerze mówiąc. I puchatkowy nieuleczalny optymizm poszedł się okopać, chwilowo (miejmy nadzieję).
Celtowie (przynajmniej ci z Wysp) mieli taką wizję „raju na ziemi”, państwa doskonałego, utopii – nazywało się to „Królestwo lata”. O, to tam właśnie mógłbym mieszkać.
No dobra, dosyć, bo się zamarudzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s