Mruczanka Załamana Remontowo

No bo się załamać można na amen i kawałek dalej. Fachowcy (obaj) skończyli swoją robotę w sobotę po osiemnastej. To znaczy – skończyli pracować, bo do roboty to jeszcze jest sporo. A fachowcy zasuwali – trzeba im przyznać uczciwie – od rana do tej osiemnastej z groszami z jedną dwudziestominutową przerwą na „śniadanko” około pierwszej.

Pożegnali się grzecznie i powiedzieli (jak codziennie przed wyjściem), że będą w poniedziałek o wpół do dziewiątej.

No i… głupia sprawa. Nie przyszli. W OGÓLE. W dodatku dodzwonić się do nich nie dało za grosz.

Uczucia Puchatki mają mieszane. Niby wiadomo – wczoraj było Wojciecha, a Ten Drugi Fachowiec jest właśnie Wojciech. Więc Puchatek jest w stanie zrozumieć, że w niedzielę zapili, a w poniedziałek albo trzeźwieją, albo… poprawiają.

I gdyby to był kto inny – to by się Puchatek nawet nie zdziwił za bardzo (wiadomo, jak jest z fachowcami – to jest cena, którą się płaci za to, że się ma robotę wykonaną znacznie taniej, bez wynajmowania specjalnej firmy i tak dalej). Ale…

Ale problem polega na tym, że Ten Pierwszy Fachowiec, czyli pan Marek, dał się poznać jako gość poważny, odpowiedzialny, uczciwy i solidny. Jak coś powiedział – to zrobił. Jak powiedział, że robota będzie kosztowała pięćset – to wziął pięćset, chociaż mu zajęła cztery dni zamiast dwóch. Jak powiedział, że będzie o ósmej – to był o ósmej z dokładnością do dwóch minut. A jak się raz o pięć minut spóźnił, to następne pięć minut stracił na przepraszanie.

I tak było za każdym razem, kiedy coś u Puchatków robił. I nagle taki numer? I tak sobie Puchatek myśli – czy to rzeczywiście był szewski (…a raczej murarski…) poniedziałek (no, bo panowie w sobotę wychodząc uczciwie zapowiedzieli, że jutro imieninki, więc idą zabalować)? Ale wtedy chyba by pan Marek zadzownił.

Czy może – nie daj Boże – coś się stało złego?

No, jeśli się nie stało, to może się stać. Jutro. Jak się panowie rano zjawią, i jak będą mieli tego pecha, że się napatoczą na M. (która ma już serdecznie dosyć mieszkania w połowie domu bez kuchni), to Puchatek im współczuje szczerze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s