Mruczanka Prosto Z Limerick

No bo Puchatek nie wytrzymał. I postanowił ząłożyć jeszcze jednego bloga (???). Bloga, na którym będą wyłącznie limeryki.

Puchatek zobowiązuje się wrzucać na tamten blog jeden limeryk dziennie. Ani mniej, ani więcej. Pierwszy już jest. Jutro będzie drugi. A po jutrze – jak się łatwo domyśleć – trzeci.

Limeryki wyłącznie własnej produkcji, żeby nie było!

Konkurs limerykowy, jednakowoż, rozstrzygnięty będzie tutaj. Bo tam będą tylko Wyżej Wymienione Formy Literackie.

…no, mnie już chyba do reszty odwaliło.

Dawno, dawno temu, kiedy wracaliśmy z Bieszczadów – ośmioosbowa Grupka, czyli Puchatek I Przyjaciele – w środku głębokiej nocy w pociągu pospiesznym Zagórz – Warszawa, Puchatek dostał odlotu (bez wspomagania chemicznego, żeby nie było!) i zaczął mówić wierszem. No, może „wierszem” to za dużo powiedziane, ale do rymu. Mówił do rymu do reszty przyjaciół, odpowiadał rymowankami (ale rzeczowo!) na ich pytania.

Przyjaciół to bardzo śmieszyło. Przez pierwsze pół godziny. Przez kolejną godzinę patrzyli na Puchatka dziwnie. Nad ranem byli już lekko zirytowani. Na peronie – wkurzeni. A Puchatek po prostu nie mógł inaczej. Bo Puchatkowi czasami palma odbija. Howgh.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s