Mruczanka Prawie Załamana (Ale Tylko Prawie Jednakowoż)

No bo to można szału dostać, jak się taki dzień trafi!

Miał Puchatek wpaść do Miasta Stołecznego – odwiedzić Jedną Bardzo Starszą Panią, odwiedzić Osobistą Mamę, a potem spotkać się z Osobistą Siostrą i razem z nią pojechać do Chatki.

No i kicha. Bo Bardzo Starsza Pani (która liczy sobie wiosem 97 – słownie dziewięćdziesiąt siedem i pół) na oczach Puchatka się była potknęła o dywan i upadła. I to tak pechowo, że
a) rozbiła sobie głowę o stół (sporo krwi, cztery szwy),
b) rozcięła sobie o ten sam stół skórę na łokciu – jakieś dziesięć centymetrów wisiało, z widokiem na mięśnie i ścięgna (bardzo dużo krwi, dwanaście szwów).

To znaczy – te szwy to już były potem. Bo przedtem, kolejno:

– pierwszy telefon na pogotowie;
– telefon do opiekunki Starszej Pani: zajęte;
– telefon do Biura numerów, żeby zdobyć numer opeikunki w pracy;
– telefon do rzeczonej pracy;
– drugi telefon na pogotowie, z pytaniem dlaczego tak długo.

Wreszcie przyjechała karetka, pojechaliśmy do szpitala, poczekaliśmy, rękę zszyli, głowę zszyli, rentgen zrobili, powiedzieli, że wszystko OK, do domu karetką odwieźli (ba, a co – tramwajem mieliśmy wracać?!).

I Puchatek był w domu wieczorem, zamiast o drugiej.

A jak już dojechał, to się dowiedział, że:

1. Osobistej Mamy Ukochany Pies silnie się czymś struł i jest (chyba) na granicy przeniesienia się do psiego raju, co Osobistą Mamę doprowadza na skraj skraju rozpaczy (bo pies ukochany, bo od dziesięciu lat, bo wiadomo…)

2. Osobista Kuzynka – mieszkająca zresztą w Los Angeles – została ugryziona… przez kota (?!) w środkowy palec lewej ręki, a kot był ze schroniska, jakieś świństwo miał widać w pysku, zakażenie sie wdało jak jasna, nagła niespodziewana cholera, tydzień w szpitalu, dożylne wlewy antybiotyków, doustne przez następny tydzień (na granicy sepsy, powiedzieli lekarze…), a jak już wszystko było niby OK, to się okazało, że to świństwo (czyli to zakażenie) dalej tam siedzi, ale w kości (!!! – tak ją skurczykot głęboko użarł!) i teraz nie wiadomo, czy jej nie będą musieli tego palca urzępolić. Się okaże za dwa – trzy dni. Może.

No, co za dzień u licha! :(((

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s