Przedświątecznie(?)

Jakby posłuchać radia, to już w zasadzie są święta. No dobrze, „okres przedświąteczny” – co w zasadzie na jedno wychodzi. Bo już prezenty, bo już „świąteczne piosenki” (z nieśmiertelnym, zarżniętym do imentu „Last Christmas” – na sam dźwięk pierwszych taktów wyłączam radio w samochodzie…).

A ja co? Prezenty już prawie wszystkie pokupowałem… Tak, życie wymusza na mnie lepszą organizację: wiem, że jak czegoś nie zrobię zawczasu, to potem prawie na pewno nie będę miał na to czasu. Inne przedświąteczne zakupy – cóż, dużo ich nie będzie, na pewno mniej, niż kiedyś.

Jakoś mi się nie uśmiechają te święta. Potwory bardzo na nie czekają, oczywiście. Ja mniej. Dla mnie to już pewnie zawsze będzie „inaczej”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s