Jeszcze o tym samym…

…Bo samotność ma różne formy, różne wymiary.

Czasami jest rozpaczliwą pustką, wielką czarną dziurą, która wsysa wszystko, co znajdzie się w polu jej ciążenia – i nic, co wpadnie za jej horyzont zdarzeń, nie jest w stanie przebić się na zewnątrz.

Kiedy indziej sprowadza się do konkretów – tęsknoty za kimś, kogo nie ma i już nie będzie. Za rozmową, dotykiem dłoni, spojrzeniem, uśmiechem.

A czasami jest po prostu taką męczącą potrzebą, żeby od czasu do czasu dla odmiany wypić kawę w czyimś towarzystwie i po prostu pogadać. Z kimś, kto ma więcej niż trzynaście lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s