Piknik pod Wiszącą Skałą…

Dziś mija tydzień, jak M. wyszła ze szpitala. Pierwsze dwa dni były upiorne: była tak słaba, że przejście z fotela do łóżka było dużym wyzwaniem. Ale kiedy w środę pojechaliśmy na chemię (– Płuca i tak trzeba przetrzepać – powiedziała Pani Doktor filozoficznie), to wyniki krwi okazały się być absolutnie w normie. Skąd więc takie osłabienie?

– Po naświetlaniach głowy to zupełnie normalne – powiedziała Pani Doktor. – Będzie się pani tak czuła jeszcze najmarniej tydzień… – dodała.

Po środowej chemii M. była tak wykończona, że po powrocie do domu padła na łóżko i zasnęła. Obudziłem ją (co nie było proste…) koło dziesiątej wieczorem. Umyła się, zjadła, wzięła leki i poszła spać.

Ale potem już co dzień było trochę lepiej. W niedzielę zdołaliśmy nawet pojechać do parku w G., gdzie Piłka i Pucek turlali się po placu zabaw, a my siedzieliśmy i słuchaliśmy walców i polek Straussów (co niedzielę przez całe wakacje w parku są koncerty…).

Piłka wróciła znad morza, opalona i szczęśliwa. Ma tydzień w domu, w sobotę rusza na Wielką Wyprawę do Francji z naszymi Znajomymi. Na dwa tygodnie. S_a_m_o_l_o_t_e_m ! Pierwszy raz w życiu. Poziom ekscytacji niebezpiecznie rośnie…

Pietruszka z kolei pojechał nad morze z innymi Znajomymi. Są jakieś chłopaki, grają w piłkę, z rozmów telefonicznych wynika, że jest zadowolony.

Pucek siedzi w domu… No, uczciwie mówiąc siedzi głównie w domach Rozlicznych Narzeczonych i Kolegów.

I tak się te wakacje turlają.

***

Co dalej?

Nie wiemy. Coś więcej będziemy wiedzieli za jakieś półtora miesiąca. Gdzieś tam, choćby na poziomie podświadomym, lęk towarzyszy nam nieustannie.

Hello darkness, my old friend,

I’ve come to talk with you again,

Because a vision softly creeping,

Left its seeds while I was sleeping,

And the vision that was planted in my brain

Still remains

Within the sound of silence.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s