Na Sportowo

Życie się toczy. Toczy się nie tylko wokół choroby i leczenia.

Pietruszka wrócił ze szkoły szczęśliwy jak cielę w grochu – on, intelektualista, matematyk, mózgowiec, okazał się najlepszy w klasie w dziedzinie zupełnie fizycznej, mianowicie… w biegach. Nie, nie w sprincie, bo na 60 metrów był raczej jednym z ostatnich chłopców w klasie – ale w biegach długodystansowych. Na kilometr mianowicie.

Trzy dni nie mówił o niczym innym. Wystartował powoli, wszyscy koledzy z klasy go wyprzedzili… Ale pod dwóch okrążeniach spuchli – a on spokojnie biegł dalej. I dobiegł do mety pierwszy, pierwszy, PIERWSZY!

Trochę mnie to zaskoczyło – ja sam w szkole podstawowej naprawdę nieźle biegałem na krótkie dystansy, natomiast wszystko powyżej 200 metrów było dla mnie rodzajem wymyślnej tortury. Ot, taka konstrukcja fizyczna. A on, proszę bardzo, odwrotnie: zrywu nie ma, przyspieszenie takie sobie, refleks, nie da się ukryć, nieco… matematyczny, ale jak już zacznie biec, to biegnie.

Mam prywatną teorię na temat tego, co robi z niego dobrego biegacza długodystansowego. Po pierwsze – budowa. Jest chudy jak patyk (w przeciwieństwie, nie da się ukryć, do kilku kolegów z klasy… i do tatusia też…). A to oznacza, że nie musi dźwigać paru kilo zbędnego sadła, więc biega mu się lżej. Ale to nie wszystko. Moim zdaniem on wygrał ten bieg bo myślał. Nie rzucił się jak głupi do przodu, wziął od razu poprawkę na to, że okrążeń będzie pięć, potrafił to sobie wyobrazić. No i – poza wszystkim innym (i także, nie da się ukryć, w przeciwieństwie do większości chłopców z klasy…) słuchał tego, co nauczycielka wcześniej mówiła. Że trzeba rozkładać siły, że takie–to–a–takie są zasady, że organizm tak–a–tak reaguje na dłuższy wysiłek… Słuchał, zrozumiał, zapamiętał i wykorzystał. Nie potraktował tego, co mówiła nauczycielka jako nudnego gadania („Kiedy wreszcie pobiegamy, po co ona jeszcze gada?”).

Jeszcze jeden dowód na to, że myślenie pomaga. Nawet w sporcie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s