Mruczanka Post-Beatyfikacyjna

Tak sobie myślę…

Beatyfikacja Jana Pawła II była dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem. Kiedy Banedykt XVI wygłosił oficjalną formułę i odsłonięto „oficjalny” portret nowego błogosławionego, to przyznam że miałem łzy w oczach (osoby które mnie znają dobrze wiedzą, że to nieczęsty przypadek…).

Przez kolejne dwa dni przyglądałem się (w Internecie głównie) reakcjom Różnych Ludzi. Reakcje były – oczywiście – do bólu przewidywalne.

Z jednej strony – krytyka doskonale przewidywalna. Krytyka, która ani na jotę nie zmieniła się od 20 lat. Zarzuty z jednej strony – że ultrakonserwatysta, że wsteczny, że na aborcję się nie zgadzał i tak dalej. Z drugiej strony – że modernista, że za bardzo do przodu, że „ta beatyfikacja to katastrofa, bo Jego nauczanie było przeciw Tradycji Kościoła” i tak dalej, i tak dalej. Z jednej strony panie feministki, dla których aborcja jest najważniejszym prawem człowieka. Z drugiej – lefebryści, którzy tyłem do ludu i po łacinie nie mogą zapomnieć, że ich przywódcę ekskomunikował.

Z drugiej strony – zachwyty, gładkie słówka, peany na cześć, zdania tak patetyczne i ociekające słodyczą, że niedobrze się robiło od samego słuchania. Znakomita większość – też oczywiście – kompletnie bezrefleksyjna. Widać – widać wyraźnie – że najbliższy czas przyniesie nam dużo nowych pomników Błogosławionego, dużo ulic Jego imienia, ileś tam parafii pod Jego wezwaniem… I że ani trochę nie zbliży nas do jakiejkolwiek refleksji nad tym, co On głosił.

Krytyka – TAKA krytyka, która nie jest uczciwą dyskusją tylko przetwarzanym na różne sposoby stwierdzeniem „nie lubimy Go, bo myślał inaczej niż my” – po prostu mnie nudzi. Nic z niej nie wynika.

Ale te przesłodzone zachwyty wcale nie są lepsze. Bo z nich też nic nie wynika. Kolejny pomniczek, kolejna uliczka, kolejne bardzo wzruszające przedstawienie… I co z tego?

Najgłośniej – i najsłodziej – czczą Jana Pawła II ludzie, którzy w codziennym życiu wyraźnie pokazują, że z Jego słów i myśli nie zrozumieli nic. Ludzie, którzy każdym czynem, każdym słowem, każdym telewizyjnym wystąpieniem przeczą Jego wizji świata i Kościoła. Co, rzecz prosta, zupełnie nie przeszkadza im odmieniać Jego imienia przez przypadki. „Papież zasłużył, żebyśmy tu byli” – oznajili politycy Pewnej Dużej Partii jadąc na beatyfikację do Rzymu. No, napracował sie na to, ale w końcu zasłużył. Jak to dobrze – bo gdyby nie załużył, to by nie pojechali. I cała beatyfikacja nie miałaby już tego spelndoru i rozmachu, prawda?

Ale pal sześć polityków – mnie znacznie bardziej boli to, co się dzieje w Kościele. Jest jakaś taka dziwna prawidłowość: im więcej w kościele parafialnym Jego portretów, zdjęć w gablotkach i przypominania w kazaniach, tym jakoś dziwnie mniej w parafii Jego wizji kościoła.

Portret na ścianie? Tak! łzawe wspominki Jego pontyfikatu? Jasne. Kremówki papieskie? Oczywiście. „Barka” śpiewana na mszy (zwykle – w najmniej liturgicznie odpowiednim miejscu)? Obowiązkowo.

Ale czy w parafii istenieje rada duszpasterska? Czy realizuje się w niej Jego wizję wspólnoty Kościoła? Czy liturgia sprawowana jest tak, jak Kościół zaleca? Czy proboszcz ma jakąś pełną, całościową wizję pracy duszpasterskiej, choć trochę wychodzącą poza odprawianie kolejnych nabożeństw? Czy wciela się w życie soborowe i późniejsze zalecenia dotyczące liturgii, wystroju świątyni, nieupolityczniania „Grobów Pańskich”, kazań opartych na czytaniach z dnia, a nie na widzimisię proboszcza?

Nie,  nie, nie. Bo po co, prawda? Łatwiej pomniczek postawić i obrazek powiesić. I zaśpiewać Barkę zagryzając kremówką.

Bo to nic nie kosztuje.

Przepraszam, że narzekam – ale tak sobie myślę, że jakby Jan Paweł II wszedł dziś do niektórych polskich parafii, jakby zobaczył jak one funkcjonują, to jakby jednego z drugim księdza proboszcza kopnął w….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s