Horror bez mruczenia

Lubię jeździć samochodem. Pdobnie jak mój ojciec – za kierownicą wypoczywam. Nawet jak się źle czuję, jak mnie łeb boli – wsiadam za kierownicę i… jak ręką odjął.
Lubię jeździć, ale czasami…
Jechałem z Warszawy do G. Wieczór już był. Ciemno jak gdzieś u kogoś.
Tuż przed P. – „teren zabudowany”, jadę pięćdziesiatką (NAPRAWDĘ jadę pięćdziesiątką!). Ciemno, żadnych latarni, żadnych znaków (!). I nagle widzę, że przede mną – nie wiem w jakiej odległości, ale ZDECYDOWANIE ZA BLISKO przez drogę przechodzi dwóch panów.
Obaj panowie są w stanie zdecydowanie wskazującym. Obaj ubrani są w CZARNE kurtki i CZARNE spodnie. I nagle (wszystko to trwa ułamki sekund) zdaję sobie sprawę, że oni są NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH.
Przejściu, które chyba zrobiono niedawno, bo go w tym miejscu nie pamiętam, a żadnych znaków informujących nie było.
Panowie powinni zapalić w najbliższym kościele świeczkę w intencji wynalazcy  ABS, bo gdyby nie ABS właśnie, to bym w nich wjechał. CZUŁEM, jak hamulce „skaczą”, nie dopuszczając do poślizgu (droga była lekko wilgotna, wieczór, jesienna rosa czy co tam innego). Zatrzymałem się w zasadzie już na pasach – ale na tyle skutecznie, że obaj panowie popatrzywszy na mnie z niesmakiem przeszli mi przed maską i lekko chwiejnie poszli dalej.
No i teraz tak:
Jechałem ZGODNIE Z PRZEPISAMI. Przejście było nieoznakowane. Obaj pijaczkowie byli KOMPLETNIE NIEWIDOCZNI (a przecież wystarczyłby głupi odblask na kurtce!). Obaj nie zadali sobie nawet trudu, żeby rozejrzeć się przed wejściem na pasy.
I czyja by to była wina, gdybym ich uderzył?
Moja, oczywiście. Bo na przejściu dla pieszych! Bo „kierowca nie zachował koniecznej ostrożności” (a co ja jeszcze mogłem zrobić???). I zgodnie (zdaje się) z nowymi pzepisami (czy z nową interpretacją starych przepisów) właśnie bym siedział w areszcie (bo na pasach!).
Jeszcze przez parę godzin czułem jak mi sie adrenalina sączy z uszu.
Dwa dni później jechałem tą samą drogą – znak informujący o przejściu już stał. Nowiutki i błyszczący. …mać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s