Mruczanka Jesienna (a Fuj!!) 

Puchatek najmocniej przeprasza, ale kończył był książkę. Dobrą, ciekawą, dobrze napisaną… Szczegółów na razie podać nie może, ale jak się ukaże, to da znać.

A poza tym? A poza tym jesień…
Jesień nigdy nie należała w Puchatkowie do ulubionych pór roku. A już taka jesień… Zimno, deszczowo… Zresztą – co Wam Puchatek będzie tłumaczył, bądź co bądź większość Czytelników tych notek też nie mieszka w Ciepłych Krajach…
No i mamy pierwszą ofiarę jesieni. Pietruszka parę dni temu zaczął kaszleć, a dziś już zaczyna zalegać i ma gorączkę. Kiepska sprawa.
A Puchatek jest zmęczony. Nawet nie czymś konkretnym (ostatnia książka specjalnie wykańczająca nawet nie była…), tylko tak ogólnie.
Przesilenie jesienne. Sen zimowy. I tak dalej.
Ech.
A Szanowane Polskie Wydawnictwo wisi Puchatkowi ponad pięć tysięcy. I pewnie będzie wisiało jeszcze parę tygdoni. Kocia Twarz. 😦
A Sia.sia w Szkocji. A Puchatkowy Tata jedzie za parę dni do Prowansji. Urlopowo. Emerytom to dobrze 😉
A my co? Tylko… Wiadomo. Banany.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s