Mruczanka Apokaliptyczna

Jak się nic nie dzieje, to się nic nie dzieje (jakże odkrywcze, nieprawdaż?). A jak się dzieje – to wszystko na raz.

Po pierwsze – Puchatek ma teraz (dokońca kwietnia mniej więcej) robotę koszmarną. Książka jest głupia, nudna (to oczywiście czysto subiektywne odczucia…) a w dodatku zawiera słownictwo, którego Puchatek nie tylko po angielsku, ale nawet po polsku nie prowadzi! Na przykład z dziedzniy szycia… Albo szydełkowania… Czy robienia na drutach… No, po prostu bomba. Czasu mało, tekstu dużo, szlag Puchatka trafia. Hej.

Po drugie – w chatce Puchatków jest remont. W zasadzie – kontynuacja remontu sprzed roku. Tak to jest – jak człowieka nie stać na to, żeby zrobić wszystko na raz, to robi po kawałku. Kuchnia… w zasadzie nie istnieje. I nie będzie istnieć jeszcze do poniedziałku (to wersja optymistyczna; pesymistycznej tu nie podam, bo mnie szlag trafi przy pisaniu).

Po trzecie – Pietruszka chory. Jakieś wirusowe paskudztwo, ze stanem zapalnym krtani. Niby nic – bez gorączki etc., ale za to z duszącym kaszelkiem i w ogóle niemiło. Psikacz do gardła, dwa inhalatorki, Eurespal, Zyrtec. Howgh.

Ratunkuuuu!!!!! Niech się ten kwiecień już skończy!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s