Mruczanka Ze Szczoteczką Do Zębów

Puchatek myje Pietruszce zębiska (w liczbie dwudziestu). Szczoteczka w dłoń. Pasta.

„Otwórz paszczę, Pietruszko!”. Pietruszka paszczę otwiera, czemu nie – ale minę ma jakąś taką… zdziwioną jakby?

Puchatek zaczyna myć zębiska – szurum-burum – ale Pietruszka usiłuje mu coś powiedzieć. Ponieważ w paszczy Pietruszki tkwi (a raczej szaleje) szczoteczka, brzmi to jak: „Łałułu, ło łe łołeła łiłeły!”

„Poczekaj, Pietruszko, tata skończy ci myć zębiska, to wszystko powiesz!” – komentuje Puchatek i szoruje dalej. Ale Pietruszka nie daje za wygraną i dalej coraz usilniej próbuje jakąś wyraźnie bardzo istotną myśl przekazać: „Ałe ło łe łe łoła łołeła!”

„No zaczekajże jeszcze chwilę” – irytuje się Puchatek, który przez „łołełanie” nie może dobrze szorować. – „Zaraz skończymy i wszystko mi powiesz!”

Nic z tego. Pietruszka wyrywa się z rodzicielskich objęć, wypluwa szczoteczkę, wypluwa wodę z pastą i – wreszcie mając wolną paszczę – wygłasza pierwsze stwierdzenie raz jeszcze. Tym razem wyraźnie i głośno, z głębokim wyrzutem :

„Tatusiu, to jest scotecka Piłecki!”

Patrzy Puchatek – o, Kocia Twarz, fakt! Szczoteczka jest biała, z króliczkiem – a przecież pietruszkowa szczoteczka jest różowa, z misiem. Uuuups. Ale gafa.

Tak to jest, jak człowiek zaczyna działać, zanim się na dobre nie obudzi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s