Mruczanka Zatroskana

…no bo dobrze nie jest. Osobistej Mamie zrobili już prawie wszystkie możliwe badania – i dalej absolutnie nic z nich nie wynika.

Jeśli chodzi o problemy z mówieniem – wyniki badań neurologicznych wziął jakiś Bardzo Sławny Pan Profesor, który ma się im „przyjrzeć”. Samej pacjentce już się przyjrzał i raczył stwierdzić (zresztą bardzo przyjaźnie i kulturalnie), że ma do czynienia z – cytuję – „bardzo ciekawym przypadkiem”.

W ustach lekarza to komplement, czy wręcz przeciwnie?

Tak na puchatkowe oko psycholga to problem ewidentnie wyglądał na problem na poziomie mikrouszkodzeń w mózgu. Problemy wyłącznie z mówieniem, nie z pamięcią czy formułowaniem myśli (bo te same myśli na piśmie formułują się znakomicie). Nawet znaleźli tam ślad jakiegoś mikrowylewu, ale potem okazało się, że to akurat nie ma żadnego wpływu. I szukają dalej – na razie bezskutecznie.

Gorzej, że to są te „lepsze wieści”. Bo są jeszcze – wykryte niejako przy okazji – fatalne wyniki morfologii. FATALNE. Tak fatalne, że jak pani doktor je zobaczyła, to zaordynowała natychmiastowe przetoczenie litra krwi.

Żadnych masywnych krwotoków Osobista Mama ostatnio nie miewała. Ostatni raz miała robione badania dwa i pół roku temu, przed operacją połamanej nogi – i wszystko było OK.

Czyli – gdzieś musi być „dziura”, gdzieś krew „ucieka”. Wszystkie badania „od góry” nic nie wykazały – pozostaje badanie „dolnej części”, czyli kolonoskopia. Bo niestety jest poważna możliwość, że może to być nowotwór (jelito grube, okrężnica…).

Czyli nie jest dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s