Mruczanka Ornitologiczna – 3.

Noc spokojna. Rano – jeszcze jeden ptaszek, ale już taki raczej pisklak. Gorączka na razie jest. Pietruszka po porannym pisklaku zasnął spłakany z powrotem i spał jeszcze do dziewiątej. Teraz się obudził, humor mu nawet dopisuje. Pić chce (najchętniej duuuuużo, a pan doktor kazał po troszku… Bo jak dużo na raz, to zaraz jest Pavo Cristatus, a chodzi o to, żeby jednak płyny do brzusia wlewać i żeby tam zostawały…). Jedzenia dalej odmawia. Gorączka na razie nie ustępuje, ale jest nieduża.

Mogło być gorzej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s