Mruczanka grudniowa

Grudzień. Ba, już prawie połowa grudnia. W sobotę najbliższą Piłeczki pierwsze urodziny. Uroczystość będzie, tort oczywiście też. I dziadkowie przyjadą… Ciekawe, jak Główna Bohaterka to przyjmie. I ciekawe, jak to przyjmie Brat Głównej Bohaterki, bo jego urodzinki (trzecie) dopiero w marcu… No, ale jak znam dziadków, to i Pietruszka co nie co dostanie. No bo jak tak – przyjechać z prezentem dla JEDNEGO potwora? O nie, tego dziadkowe sumienie by nie zniosło 😉

A wczoraj dzwonił dziadek Lesio. Ten, co to siedzi w USA. Pietruszka (akurat golutki, na moment przed wejściem do wanny) rozdarł się, że on też chce z dziadkiem rozmawiać. No dobrze. Słuchawka w łapce, wzrok poważny. Cisza. – Pietruszko, Pietruszko! – woła dziadek Lesio. – Hej, Pietruszko, słyszysz mnie?

Pietruszka milczy w skupieniu do słuchawki. Tata Pietruszki postanawia ratować sytuację (no, żeby dziadkowi przykro nie było). Cichutkim szeptem w drugie ucho Pietruszce mówi: – Powiedz „Cześć, dziadku!”.

Pietruszka – posłuszne dziecko, swoją drogą – mówi do słuchawki „Cześć dziadku!”. Takim samym, ledwie słyszalnym szeptem! 😉 – no bo w końcu tak tata kazał, nes pa?

***

Pietruszka rozróżnia marki samochodów. Ściśle mówiąc – rozróżnia ich tyle, co tata (a na pewno więcej, niż mama). Warto dodać, że Pietruszka wcześnie zaczął mówić. Pierwsze słowo, jakie świadomie wypowiadał (czyli konsekwentnie, ze zrozumieniem i świadomością tego, o czym mówi) – nie, to nie było słowo „mama”. Nie było to również „tata”, „baba”, ani – jak w przypadku dziecka znajomych „niestety”. Pierwsze słowo Pietruszki brzmiało (uwaga, uwaga) „AUTO”. Samochód, znaczy.

Na podjeździe przed domem stoi „auto”. – Jakie to auto? – pyta Pietruszka mamę (tata w pracy…). – Nie wiem – odpowiada mama zgodnie z prawdą.

– To citlonen bydlingo!!! (zapis fonetyczny) – oznajmia mamie Pietruszka. I ma rację, skubaniec mały. Citlonen bydlingo jak w mordę strzelił.

****

Polecono mi stronę – więc i ja Wam ją polecam. Trochę to oczywiście prywata, ale coż. „Protekcja ostatnim ludzkim uczuciem”.

A zatem – Panie i Panowie: zapraszam na Wielojęzyczną Stronę Kubusia Puchatka. Odjazd po prostu. Poczytajcie wersję czeską – hi hi hi…

www.kubusiepuchatki.republika.pl

Polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s