Czerwiec…

Czas biegnie w tempie kompletnie dla mnie niezrozumiałym. Dopiero był styczeń, Mówiliśmy o zbliżających się egzaminach ósmoklasisty (Pucek), maturach (Piłka) i sesji (Pietruszka) – a tu już czerwiec.

Pucek już po egzaminach. Wyniki będą dopiero pierwszego lipca, ale na razie wygląda to nie najgorzej. Piłka w trakcie swoich brytyjskich matur, mentalnie już w trakcie przygotowań na studia. Pietruszka jakieś kolokwia zalicza, do egzaminów się uczy. Zaraz wakacje…

Żądnych większych wyjazdów w tym roku nie będzie – z powodów całkowicie przyziemnych, czyli finansowych. Pucek jedzie na obóz z harcerzami (trzy tygodnie w lipcu), Pietruszka wybiera się gdzieś ze znajomymi (w sierpniu dla odmiany), Piłka też ma jakieś tego typu plany. Może uda się razem rodzinnie wyjechać na tydzień nad morze – i tyle.

Ja w zasadzie skończyłem książkę, czekam jeszcze tylko na odpowiedź od jej autora, do którego wysłałem maila z kilkoma pytaniami o pewne nieścisłości. Z jednej strony – to dobra wiadomość (bo im szybciej skończę i oddam, tym szybciej mi zapłacą…), z drugiej – jak sobie pomyślę o tych dwóch arcydziełach, które mam robić potem, to… Ech.

***

A Pucek dziś (tak, dziś, w Dzień Dziecka) skończył czternaście lat… Co jest jeszcze jednym dowodem na to, że czas płynie dziwnie szybko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s