Wbrew Pozorom Wcale Nie o Polityce

Wbrew pozorom to, co napisałem, nie ma nic wspólnego z polityką i z toczącymi się obecnie w Polsce sporami między dwoma światami.

Zaczęło się od tego, że czytałem sobie wiadomości. Czytałem sobie, czytałem, aż mi się przelało. A przelewa mi się najczęściej na papier (metaforycznie, rzecz prosta, bo papieru do tego nie używam…). Wysłałem list do gazety – a raczej za pośrednictwem gazety wysłałem list otwarty.

I, wyobraźcie sobie, właśnie się ukazał – na razie w sieci, ale może być i w papierowym wydaniu. Więc na wszelki wypadek piszę Wam o tym, żebyście się nie musieli zastanawiać, czy to ja napisałem. Tak, to ja. Pewnie nie powinienem, ale wiecie co? Szlag mnie trafił.

Podpisałem się, oczywiście, ale poprosiłem, żeby w razie publikacji dali „imię i nazwisko do wiadomości redakcji”. Wolałbym wystąpić jako ja (nie wstydzę się tego, co napisałem!), ale nie chcę robić szumu wokół tego ze względu na moje dzieci – bo nazwisko mamy na tyle nieoczywiste, że zaraz wszyscy w obu szkołach wiedzieliby, o kim mowa.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s