Na Płockiej

Parafrazując słowa, które napisałem tu dwa i pół roku temu, kiedy to wszystko się zaczynało: jest źle. Jak bardzo jest źle, okaże się w ciągu najbliższych kilku dni.

M. leży w szpitalu na Płockiej, w Instytucie Chorób Płuc. Spuszczają Jej płyn z lewej opłucnej, robią setki badań, ale co realnie będą w stanie zrobić – na razie nie wiadomo. Chirurg był bardzo sceptyczny – nie wiadomo, czy tę pleurodezę w ogóle zrobią, bo pacjentka za słaba, choroba zaawansowana, bo zmiany w mózgu (choć od naświetlań nie dają o sobie znać) zwiększają ryzyko przy narkozie…

Zabieg w jej stanie jest ryzykowny.

Ale jeśli go nie przeprowadzą – to będzie fatalnie.

M. jest potwornie słaba, nie ma siły na nic, nawet na rozmowę przez telefon.

A ja, do cholery, siedzę w domu i nic nie mogę zrobić. NIC.

Dojazd z G. na Płocką jest bardzo dobry – ale mając w domu trójkę Potworów nie jestem w stanie być z Nią dłużej, niż godzinę czy półtorej… A nikogo innego oglądać nie chce.

Chciałbym po prostu być tam z Nią.

Źle to wszystko wygląda.

***

EDIT – po dzisiejszej wizycie na Płockiej. Właśnie kiedy u Niej siedziałem, przyszedł bardzo sympatyczny pan doktor anestezjolog. Przeprowadził wywiad i powiedział, że w poniedziałek rano będzie pleurodeza. Z czego wynika, że chirurg uznał moje argumenty (czy raczej, nie oszukujmy się, argumenty Pani Doktor, których ja byłem tylko przekazicielem).

Choć tyle. Jakieś światełko w tunelu. Jakaś szansa na to, że – jak mawia Pani Doktor – jeszcze „da się coś ugrać”.

Oczywiście „jeśli”.

Jeśli zabieg się uda.

Jeśli nie będzie komplikacji.

Jeśli potem, po odzyskaniu sił, trafi się wreszcie we właściwą chemię.

Jeśli M. będzie ją dobrze tolerować.

Jeśli te wszystkie warunki zostaną spełnione – to może jeszcze trochę czasu uda się kupić.

Ile?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s