Coraz Dalej

 

Kolejny tydzień w szpitalu. Trzeba było niemal trzech tygdoni badań i analiz, żeby zlokalizować jedną cholerną bakterię. A teraz trzeba kolejnego tygodnia (co najmniej) żeby ją wykończyć. 

Ale przecież ta bakteria to – paradoksalnie – najmniejszy problem. W końcu się ja dorżnie. Kwestia czasu. A reszta? 

Wreszcie (ile to musiało trwać?) Mamę zbadał psychiatra. Potwierdziło się wszystko, co podejrzewałem. A nawet trochę więcej. „Zespół psychoorganiczny otępienny w stopniu głębokim”. „Pacjentka nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować”. „Zalecenie – profesjonalna placówka opiekuńcza, w warunkach domowych opieka praktycznie niemożliwa”. To tylko fragmenty. 

Profesjonalna placówka. Cholera.

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s