Mruczanka Sprawozdawcza

Po pierwsze – gwoli uczciwości – Puchatek donosi, że Szacowne Wydawnictwo raczyło zapłacić. Dodałby nawet, że „w terminie”, gdyby nie fakt że przy TAK ustalonym w umowie terminie (40 dni!!! od daty wystawienia faktury…) niewywiazanie się z niego byłoby doprawdy ciężkim buractwem.

Pracowo – nie jest źle. Poprzednia książka zamknięta, ostatni tydzień był celowo trochę luźniejszy (czasami trzeba trochę wyluzować…), teraz biorę się za koleną książkę, bez porównania prostszą, któtszą i nie wymagającą tak intensywnej pracy umysłowej (…i znacznie lepiej płatną, dodać należy ;-).
Jakieś straszne wydatki sie szykują – trzeba ubezpieczenie samochodowe przedłużyć, a że w lutym była Słynna Stłuczka, to i suma jaką towarzystwo zaśpiewa będzie wyższa… Co robić…
No i jeszcze jeden wydatek: Puchatek kupuje fotel. Fotel do pracy. Taki ze wszystkimi bajerami. Z regulacją w stu dwudziestu pięciu płaszczyznach (co najmniej) i możliwością regulowania wszystkiego, co się rusza i połowy tego, co się nie rusza. Planował to Puchatek od dawna, ale zawsze (wiadomo…) były ważniejsze i pilniejsze wydatki. Ale dłużej czekać nie można – puchatkowy kręgosłup coraz głośniej protestuje, zwłaszcza pod koniec dnia pracy. A kręgosłup Puchatek ma jeden i nie zanosi się na to, żeby to sie miało szybko zmienić.
Nie, nie napiszę Wam ile to będzie kosztowało. Nawet zważywszy zakup w Internecie, darmową dostawę i fakt, że Puchatek długo szukał najniższej ceny, będzie to duża suma. Jeszcze nigdy puchatkowy odwłok nie siedział był na tak drogim sprzęcie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s