Mruczanka Nadspodziewanie Zwyczajna

Najmocniej Puchatek przeprasza, że relacji mało…

No bo tak: najpierw M. przez tydzień przetrzymali w szpitalu, bo jakieś posiewy robili na jakieś bakterie i musieli mieć pewność. Zatem M. z Pyszczakiem (bo tak go tu będzimy nazywać…) pojawili się w domu dopiero w niedzielę (8. czerwca) po południu.

Pietruszka i Piłeczka rozpłynęli się nad nowym braciszkiem. Jakby mogli, to by go zacałowali na śmierć. 🙂

A potem zaczęło się normalne życie z noworodkiem w domu. Tyle, że „normalność” to kwestia względna…

Pietruszka jak był mały, to był do zniesienia. Wyspać się było trudno, ale niewyspanie nie było ekstremalne. Dało się żyć.

Piłeczka była STRRRASZNA. Przez pierwszy miesiąc chodziła spać między drugą a trzecią. W nocy. A potem i tak budziła się co godzinę. Ufff.

A Pyszczak? No, po prostu aniołek. Dużo śpi, dużo je. Wieczorem – jak już zostanie wykąpany i nacyckany, to grzecznie idzie spać. Śpi trzy i pół, czasami cztery godziny CIURKIEM. Potem się budzi i zamawia bufet, potem wali kupę (pardon), a potem… dla odmiany idzie spać na kolejne trzy i pół godziny. Czyli mamy w domu noworodka, przy którym da się normalnie przespać noc z JEDNĄ mniej więcej godzinną przerwą.

Anioł, nie dziecko! 🙂

Oby tak dalej…

***

A poza tym? Puchatek w związku z zaistniałą sytuacją zrobił sobie dwa tygodnie prawie urlopu (czyli nie robił nic poza jakimiś bieżącymi tekstami dla Dużego Portalu. Za to od poniedziałku bierze się za kolejną naprawdę bardzo dobrą książkę!

Książka za stosunkowo nieduże pieniadze, ale… WARTO. Tematyka? Tym razem Chiny, ostatnie półwiecze (głównie), ludzkie losy. Prawdziwe historie. Autor – znakomity amerykański dziennikarz, który studiował w Chinach, opisuje losy swoich przyjaciół w czasach Rewolucji Kulturalnej, Wielkiego Skoku i okolic. Nie mogę na razie szczegółów podawać, ale rzecz jest naprawdę ciekawa. I świetnie się czyta. To znaczy – w oryginale, na razie 🙂

Będzie dobrze.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s