Mruczanka zmęczona

W sprawie Teścia (pisałem TUTAJ) nic sie nie zmienia. Prawnicy walczą, ale na razie z mizernym skutkiem. Puchatkowe znajomości na razie niewiele dają. Wszystko (ciągle) idzie pod górkę.

W ostatnich dniach głośno było (w każdym razie w Warszawie i okolicach) o Pewnej Bardzo Elegenackiej Restauracji, którą ta sama Dzielnica Śródmieście zdołała wreszcie eksmitować. Pewna Bardzo Elegenacka Restauracja mieściła się w pięknym lokalu na Starówce i była winna miastu z tytułu niepłacenia czynszów – bagatela – 21 milionów złotych. No i wreszcie ją eksmitowano – już po 10 latach utarczek. A w przypadku mieszkania Teścia wystarczyło parę miesięcy, żeby już był gotowy wyrok eksmisyjny, który teraz trzeba odkręcać. A mówimy o długu rzędu 1,5 tysiąca złotych, który zresztą dawno już (w momencie wydawania wyroku) został spłacony.

Witamy w Polsce.

***

Szelma jest chora. Od paru dni chodziła smętna. Jeść nie chciała. Więcej czasu spędzała poziomo, niż pionowo. Wyglądała, jakby ją coś bolało. Reumatyzm? Stawy jakieś? Może bebeszjoza?

Wczoraj pojechaliśmy do Pani Doktor Od Zwierzaków. Tak, pojechaliśmy, bo nasz pies (pierwszy raz w życiu!) na widok smyczy i otwartej furtki położył się na chodniczku i odmówił współpracy. Dobrze, że samochód przynajmniej nadaje się do takich akcji…

Pani Doktor zbadała, opukała, obmacała. Nie wykluczyła bebeszjozy, pobrała krew do badania, obiecała, że zadzwoni po południu, jak będą wyniki.

Zadzwoniła. Bebeszjoza wykluczona, biochemia w normie podręcznikowej, za to OSTRA ANEMIA. Czerwone krwinki na poziomie 20 proc. tego, co być powinno! (A przecież jeszcze tydzień temu wszystko było OK, pies był żywy, skory do zabaw i spacerów…).

Co z tego wynika? Ano, jak powiedziała Pani Doktor, może to być jakiś poważny stan zapalny, ale wtedy leki przeciwzapalne, które wczoraj podała, powinny przynieść widoczną poprawę (choćby czasową).

Nie przyniosły. Dziś idziemy do Pani Doktor jeszcze raz – będzimy robić USG. Bo niestety Pani Doktor podejrzewa, że wszystkie objawy wskazują na jakiś poważny nowotwór.

***

Niech ten cholerny rok się wreszcie skończy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s