Mruczanka Z Kontynuacją Mimo Wszystko

Trudno mi ostatnio zebrać się i coś tu napisać.
Po pierwsze – jakże to banalne… – jestem zmęczony siedzeniem po osiem godzin dziennie przed ekranem komputera w celach zarobkowych i spędzanie kolejnego kwadransa w celach rozrywkowych już mnie nie pociąga. Nawet limeryki ostatnio zaniedbuję…

Po drugie – przyznam, że trochę jestem przybity naszą rzeczywistością. Od dłuższego czasu nie włączam telewizora w porze, kiedy nadawane są programy informacyjne. Nie mogę. Za bardzo mnie to wszystko irytuje. Nie chcę tu pisać o polityce (nie po to powatało to miejsce…), a z drugiej strony – cały czas stoi mi przed oczami zdjęcie, które zamieściłem w poprzednim wpisie – i SZLAG MNIE TRAFIA.

A z drugiej (trzeciej?…) strony, jest tyle rzeczy, które chciałbym napisać. Tyle spraw, które warto pokazać…

No dobrze. Trzeba zatem wziąć się w garść, wymazać sprzed oczu wredne gęby Mężów Od Stanu (szybki quiz – kto wymyślił to określenie?) i zacząć jednak coś pisać.

Miały być Mruczanki Podróżne, miały być bajki – no, chyba nie pozwolimy, żeby nasi Ókohani Politycy psuli nam zabawę?

Na początek zatem – w ramach odtrutki na poprzednie zdjęcie:

To ze strony http://www.isleofskye.com

Od razu lepiej, nieprawdaż? 🙂